Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lut 02, 2011 11:35 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
"DzGP": 5 złotych wypłoszyło kierowców ze stacji - Interia.pl
Cytuj:
Cena 5 zł za litr paliwa wystraszyła kierowców, spadły obroty stacji w styczniu - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Ta kwota okazała się być psychologiczną barierą, która skłania klientów do rezygnacji z tankowania. Spadek w porównaniu do sprzedaży w analogicznym okresie ub.r. wyniósł aż 10 proc. Dlatego operatorzy robią wszystko, aby na dystrybutorze cena zaczynała się cyfrą 4.

To może być początek wojny cenowej na stacjach. Mimo przekroczenia granicy 100 dolarów za baryłkę ropy, nasi sprzedawcy zamiast podnosić, obniżyli stawki.
czytaj dalej

Pomaga też umacniający się wobec dolara, złoty. Trudno jednak przewidzieć, jak dalej potoczy się sytuacja. Na razie koncerny obserwują nawzajem swoje ruchy i dostosowują ceny do konkurencji, czyli utrzymują je poniżej 5 zł za litr.

Wszyscy liczą chyba na rychły koniec zawirowań w Egipcie i ponowny spadek notowań ropy naftowej na światowych giełdach - przypuszcza "Dziennik Gazeta Prawna".

Zastanawiające jest to, że skoro "Ta kwota [5zł/l] okazała się być psychologiczną barierą, która skłania klientów do rezygnacji z tankowania", to czy to oznacza, że kierowcy rezygnują z prowadzenia? A może szukają tańszych, niekoniecznie legalnych, źródeł paliwa? A może przerzucili się na jakiś kosmiczny napęd, zasilany niestandardowymi paliwami? Lub po prostu zaczęli jeździć wolniej i oszczędniej? To jest dopiero interesujące...

Jak bardzo ceny paliw wpływają na przyzwyczajenia kierowców? Jakie (psychologiczne) bariery musiałyby zostać przekroczone aby przeciętny kierowca zdjął nogę z gazu, lub w ogóle zainteresował się alternatywami transportowymi?

Każdego roku ceny na stacjach paliwowych trafiają na kilka dni na czołówki mediów, pojawiają się zalecenia jak jeździć oszczędnie (niektóre rady są takie sobie), rzadziej pojawiają się reportaże o tym, że komunikacją publiczną da się jeździć i nawet przeżyć (trudno oczekiwać od pism motoryzacyjnych, zachwycających się kolejnymi paliwożernymi bolidami, o namawianie do rezygnacji z samochodu). Nigdy nie zauważyłem, by wtedy sytuacja na drodze się poprawiała. Korki nadal są, piraci drogowi też, nikt nie wyłącza silnika na czerwonym świetle, za to rusza i hamuje z piskiem, itd.

Niedawno czytałem felieton o uzależnieniu USA od ropy. (Niestety, nie mogę teraz odnaleźć tej strony.) Temat schodził w kierunku odgórnego sterowania cenami w celu odzyczajania ludzi od pożerania paliwa bez opamiętania. Wreszcie wspomniano o Europie: "W Europie zużycie ropy w przeliczeniu na mieszkańca jest dużo niższe niż w USA. Jeśli myślicie, że to dlatego że Europejczycy są z natury lepszymi ludźmi, to jesteście w błędzie. Tamtejsze rządy dbają o niższe zużycie poprzez opodatkownie, przez co paliwo jest tam conajmniej o połowę droższe." Nie wspomniano o tym, że w Europie odległości są mniejsze, transport publiczny bardziej rozwinięty, no i nie ma tradycji "American Way of Life" opartej przede wszystkim na samochodzie (i samolocie), gwarantującej prawo do mobilności, wielkiego domu z przepracowaną klimatyzacją i ogrzewaniem, i w ogóle robienia czego się chce. Głupie Europejskie Komuchy.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 02, 2011 20:04 
Offline
Dzicz Kudłata

Dołączył(a): Pt kwi 03, 2009 17:31
Posty: 307
Lokalizacja: Warszawa
Piwoslaw napisał(a):
Jakie (psychologiczne) bariery musiałyby zostać przekroczone aby przeciętny kierowca zdjął nogę z gazu, lub w ogóle zainteresował się alternatywami transportowymi?


Odpowiedzieć na to jest trudno:
- nie pomagają mandaty,
- nie pomagają fotoradary,
- nie skutkują kampanie społeczne o BRD, nawet takie z czarnymi workami i tragicznymi zdjęciami,

To co może poskutkować?
Przynajmniej w miastach, permanentny korek? :(
A może (na beszczela) fizyczne środki uspokajania ruchu?
Zwężanie pasów ruchu? Jeszcze więcej leżących policjantów?
Esowanie toru jazdy, szykany, naprzemnienne parkowanie, anty zatoki, ...


Piwoslaw napisał(a):
Jakie (psychologiczne) bariery musiałyby zostać przekroczone aby przeciętny kierowca zdjął nogę z gazu, lub w ogóle zainteresował się alternatywami transportowymi?


Jeżeli cały czas, media (pod każdą postacią) bombardują opinię publiczną i zwykłych zjadach chleba tym że:
- komunikacja miejska to stare autobusy, tłok, brzydki zapach współpasażerów, przesiadki, opuźnienia i tym podobne mity,
- kolej to ... no wiecie co się ostatnio działo, i że wogóle ma zepsuty wizerunek
- jazda na rowerze, tu mamy powielane wszystkie mity i uprzedzenia, do tego straszenie najgorszymi statystykami w Europie, niechęć do jazdy w kasku, kamizelce i obwieszaniu się świecidełkami (niewiedza że nie trzeba), wiedza jacy kierowcy potrafią być wobec rowerzystów...
- pieszo... straszenie statystykami potrąceń i przejechań nawet na pasach, zdjęcia czarnych worków,straszenie mandatami, wiedza jacy kierowcy potrafią być wobec pieszych...

To nie jest sposób na zachęcanie do pozostawienia samochodu i dotarciu do celu "inaczej"... wręcz przeciwnie, coś nam podpowiada żeby się od tego odciąć, zamknąć, w czym? W tej metalowej konstrukcji która nas dowiezie pod same drzwi, z klimą, muzą i komfortem... Trudno to przemódz.
Ktoś gdzies tu pisał, że świat zewnątrzny jest postrzegany jako wrogi, nieprzyjazny i chcemy się od niego odizolować. W mieszkaniach za alarmami, ochroną, wysokimi płotami, a jak już musimy wyjść na zewnątrz to w samochodzie bo też izoluje...

_________________
Pozdrawiam wildzi


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 02, 2011 23:48 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz lis 25, 2010 17:48
Posty: 111
Lokalizacja: dziura między Legionowem a Modlinem
wildzi napisał(a):
To co może poskutkować?
Przynajmniej w miastach, permanentny korek? :(
A może (na beszczela) fizyczne środki uspokajania ruchu?
Zwężanie pasów ruchu? Jeszcze więcej leżących policjantów?
Esowanie toru jazdy, szykany, naprzemnienne parkowanie, anty zatoki, ...

Moja propozycja: fotoradary połączone z karabinami maszynowymi. Podobno AK-47 są tanie…

_________________
Je ne suis pas écologiste.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL