Ułatwić życie pasażerom
Kolejarze chcą biletu, ale się boją
Od września moglibyśmy jeździć pociągami z miejskimi biletami 3- i 7-dniowymi. Warunek: muszą się na to zgodzić kolejarze. Właściwie są za, ale mnożą wątpliwości
Zarząd Transportu Miejskiego wysłał do Kolei Mazowieckich pismo z propozycją rozszerzenia wspólnego biletu:
> od września w pociągach miałyby obowiązywać nie tylko miejskie bilety dobowe, 30- i 90-dniowe, ale też 3- i 7-dniowe,
> od stycznia 2008 roku bilety byłyby ważne nie tylko w granicach Warszawy, ale w obszarze całej aglomeracji (patrz ramka).
ZTM chce, żeby Koleje Mazowieckie zadeklarowały, ile trzeba im dopłacić, aby respektowały dodatkowe miejskie bilety w pociągach. Odpowiedzi nie ma. Szanse na wprowadzenie ułatwień już od września maleją.
-Wspólny bilet w granicach Warszawy został jesienią wprowadzony po partyzancku -uważa prezes Kolei Mazowieckich Halina Sekita. -Popieram jego rozszerzenie, trzeba jednak wcześniej ucywilizować system wzajemnych rozliczeń.
W tej chwili ZTM dopłaca kolejom rocznie ryczałtem 6 mln zł -niezależnie od liczby przewiezionych pasażerów. W pociągach i na stacjach nie ma bowiem kasowników (pasażerowie kasują bilety wcześniej w komunikacji miejskiej).
Kolejarze obawiają się, że mogą na tym tracić. Dlaczego? Twierdzą, choć policzyć tego nie potrafią, że przybywa pasażerów wykupujących bilety kolejowe tylko do granic miasta. Dalej jadą już z miejskim biletem i Koleje Mazowieckie nic z tego nie mają.
Pomysł na inne rozliczenia Koleje Mazowieckie mają dość mglisty. Chcą powołania związku aglomeracyjnego -z udziałem zainteresowanych samorządów - który zamawiałby przewozy. Marzy im się też inny bilet niż ten miejski. Jaki? Nie wiadomo.
Brak zdecydowania PKP może pokrzyżować plany dotyczące biletu aglomeracyjnego.
-Taki bilet to standard na Zachodzie. Jeśli kolejarze się na niego nie zgodzą, będziemy intensywnie rozwijali konkurencyjną dla nich Szybką Kolej Miejską - ostrzega Michał Dąbrowski z ZTM.
KONRAD MAJSZYK
Ekspansja na razie w teorii
Wspólny bilet na pociągi podmiejskie, SKM, autobusy, tramwaje i metro obowiązuje w granicach całej Warszawy od października ubiegłego roku. ZTM przekonuje, że jego rozszerzenie o bilety 3- i 7-dniowe nie spowoduje lawinowego wzrostu liczby pasażerów. W ubiegłym roku sprzedano ponad12 mln biletów dobowych, podczas gdy tylko 1,4 mln 3-dniowych i ponad 500 tys. 7-dniowych. Ratusz proponuje, żeby od przyszłego roku wspólny bilet obowiązywał na obszarze ograniczonym stacjami: Piaseczno, Pruszków, Ożarów Mazowiecki, Chotomów, Wołomin, Mińsk Mazowiecki.
za
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wa ... a_a_4.html
----
Taryfowa pułapka
Dodam, że obecna sytuacja jest wysoce szkodliwa i zniechęcająca pasażerów.
KM uznaje bilety dobowe ZTM oraz 30-dniowe i 90-dniowe, a nie uznaje 3- i 7-dniowych!
Czysty absurd i pułapka na ludzi kierujących się zdrowym rozsądkiem.
Wpadła w nią moja koleżanka. Napisała odwołanie do KM, ale odpowiedź na nie była negatywna.
Co możemy z tym zrobić, zarówno przyszłościowo jak i dla dotychczasowych "niewinnych ofiar" kolejowo-urzędniczych sporów?