Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So lut 28, 2009 21:32 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So gru 20, 2008 2:08
Posty: 6
Mam nadzieję, że kwestia jest oryginalna i nie powielam wątku :).
Zajmuję się trochę projektowaniem dróg. Im więcej projektuję, im więcej doświadczam realiów naszej drogowej rzeczywistości tym mniej ją rozumiem i wierzę w racjonalność działań w tej dziedzinie.
Poruszona kiedyś przeze mnie kwestia obecności chodników (viewtopic.php?f=2&t=1149).
Obserwując realizację inwestycji drogowych, choćby na osiedlach domków jednorodzinnych jestem zadziwiony brakiem organizacji ruchu uwzględniającej bezpieczeństwo pieszych. Problem uspokojenia ruchu sprowadza się często do robienia ciągów pieszo-jezdnych rozpoznawanych przeze mnie jedynie po znaku D-40 (strefa zamiaszkania). Szerokość ulicy oczywiście musi mieć 6 m, choćby po bokach zostało jedynie po 0,5 m na skrajnie. Tu problemem jest często za mała szerokość pasa drogowego wynosząca np 7 m. Oczywiście można zaprojektować ulice tak by była ona bezpieczna, ale nikomu chyba nie chce się pomyśleć. Wszystko wg sztampy - w krawężnikach 6m, a że bez chodników -trudno!
Z kolei obserwuję także odwrotny problem. Na mało uczęszczanych, krótkich uliczkach dojazdowych, czasami wręcz na dojazdach do posesji poszerza się pas drogowy do 6 lub nawet 9 m. Nieraz czyni się tak nie zważając nawet na okoliczne zagospodarowanie terenu, płoty, zmniejszenie szerokości działek, słowem interes właścicielski mieszkańców.
Rozporządzenie dotyczące projektowania dróg jest jednoznaczne - droga dojazdowa ma mieć 10 m w liniach rozgraniczających.
Zadałbym pytanie: po co taka szerokość, gdy na krótkiej uliczce jadą 2 samochody na godzinę? Czy nie lepiej zrobić pas pieszo-jezdny przy zastosowaniu odpowiednich środków uspokojenia ruchu? Nie są nieraz nawet potrzebne dwa pasy ruchu - starczy jeden z miejscami na mijanki. Nie potrzeba 10 m i wywłaszczeń - starczy 6-5 m a czasami nawet 3,5 m.
Ale na próżno szukać takich rozwiązań w naszych przepisach.
Jakie wnioski?
Nasze przepisy nijak mają się do życia, a praktyka planistyczna i projektowa też jest szablonowa i bez rozeznania rzeczywistych potrzeb i wyzwań. Wszystko nas to dużo nieraz kosztuje, powoduje zagrożenia, a we mnie rozwija dysonans poznawczy.


Ostatnio edytowano N mar 01, 2009 19:12 przez dziad, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 28, 2009 23:09 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz wrz 06, 2007 19:35
Posty: 282
Lokalizacja: Bemowo
Zgadzam się w 100% i też nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że piszący rozporządzenie chcieli uniknąć sytuacji gdy samochody jeżdżą komuś pod samym oknem. Ale przecież na drogach klasy D czy L to nie powinno być problemem (parę samochodów na godzinę). Tym bardziej, że w praktyce zdarza się tak, że szerokość pasa drogowego i tak jest mniejsza i to często nawet na drogach krajowych (np. na Dolnym Śląsku) - po prostu tak było kiedyś zbudowane, nie da się teraz tego zmienić bez wyburzania domów i jakoś z tym żyją.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N mar 01, 2009 18:58 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 2:41
Posty: 92
A czy przypadkiem 10m w liniach rozgraniczających to minimum wymagane do zaklepania w planach? Przecież po wytrasowaniu drogi można zająć mniej miejsca.

Na ulicach kl. D zazwyczaj robię 5m jezdnie lub 3.5m z mijankami + chodnik wyniesiony symbolicznie, skoro i tak mamy strefę pieszo-jezdną. Ostatnio zrobiłem szykany z lokalnymi zwężeniami i wszyscy byli zadowoleni. :)

W jednym z artykułów Transportu Miejskiego i Regionalnego był poruszany problem takich wąskich uliczek w Czechach. Niestety nie pamiętam numeru.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N mar 01, 2009 19:11 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So gru 20, 2008 2:08
Posty: 6
O to właśnie chodzi, ale:
"2. W wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych trudnymi warunkami terenowymi lub istniejącym zagospodarowaniem, dopuszcza się przyjęcie mniejszych szerokości ulic niż podane w ust. 1, jednak pod warunkiem spełnienia wymagań, o których mowa w § 6. Przyjęcie mniejszej szerokości ulicy w liniach rozgraniczających wymaga przeprowadzenia analizy obejmującej:
1) wzajemne rozmieszczenie jej elementów oraz urządzeń infrastruktury technicznej, w charakterystycznych przekrojach poprzecznych,
2) sposób etapowego i docelowego odwodnienia,
3) sposób wysokościowego rozwiązania ulicy,
4) wpływ istniejącego wartościowego zadrzewienia,
5) podstawowe uwarunkowania hydrogeologiczne i geotechniczne, a w szczególności występowanie gruntów o małej nośności oraz terenów zalewowych,
6) podstawowe uwarunkowania ochrony środowiska, a w szczególności sposoby ochrony przed nadmiernym hałasem, wibracjami i zanieczyszczeniami powietrza."

Co znaczą te sformułowania: "wyjątkowych wypadkach" ... "dopuszcza się"... .
Dlaczego tylko w wyjątkowych skoro to powinna być norma, jeśli nie na większości dróg dojazdowych, to przynajmniej na sporej części ulic klasy D w zabudowie jednorodzinnej?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N mar 01, 2009 22:23 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 2:41
Posty: 92
W tym rzecz, że "wyjątkowo" to słowo-przekleństwo wytycznych i przepisów, gdyż nigdzie nie jest określone, co tym wyjątkiem i uzasadnionym przypadkiem jest. I tak mamy powszechnie "wyjątkowe" skrócenie do 75% czasu przejścia sygnałów zielonych dla pieszych (by zmniejszyć straty czasu pojazdów), wyjątkowe zagęszczenie wjazdów, etc.

Co do szerokości pasa drogowego - wbrew pozorom istnieją przeszkody, przeciw zwężaniu go. Jeśli droga prowadzi uzbrojenie podziemne, które również ma wymagania odległości między sobą, często na węższych przekrojach trudno je zmieścić. Artykuł o którym wspominałem (listopad 2007 "Oszczędne przekroje ulic w zabudowie miejskiej), pokazuje więcej problemów, ale nie mogą być one uznane za konieczność planowania szerszych przekrojów.


Ostatnio edytowano Pn mar 02, 2009 1:09 przez Reg, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N mar 01, 2009 23:33 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So gru 20, 2008 2:08
Posty: 6
Cytuj:
Jeśli droga prowadzi uzbrojenie podziemne, które również ma wymagania odległości między sobą, często na szerszych przekrojach trudno je zmieścić.

To ciekawy temat. Samowolka różnych "gestorów sieci" i ich "warunki techniczne".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 02, 2009 8:29 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2000
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
To ciekawy temat. Samowolka różnych "gestorów sieci" i ich "warunki techniczne".


Żadna samowolka, tylko często przepisy pisane jeszcze w latach 70. kiedy można było wszystko i wszystkich bezkarnie wywłaszczyć i budować, budować, budować (do tego niestety teraz wrócono przy okazji dróg). Poza tym w latach 70. też inna technologia była i tyle miejsca może było potrzeba, teraz nie jestem pewien. Teraz chyba nie potrzeba, ale taki architekt się nie zna ani na nowej technologii, ani jakoś rozumu mu nie nastarcza, by te stare przepisy trochę ponaginać (tymi wyjątkami). Ponadto taki architekt niech się zastanowi, czy może taką infrastrukturę podziemną można zamiast pod ulicą, komuś za zgodą pod ogródkiem puścić i będzie społecznie użytecznie - oczywiście do tego trzeba jednak konsultacji społecznych - a jak wiadomo rozmowa człowieka z człowiekiem to sprawa nie łatwa.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 10, 2009 11:57 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So gru 20, 2008 2:08
Posty: 6
Nie zrozumieliśmy się Oszołomie drogi.
Po pierwsze teraz jest samowolka przy wywłaszczaniu. Przepisy się zmieniły i są na miarę bolszewizmu w kwestii wywłaszczeń pod drogi. Nie wiem jak z infrastrukturą pozostałą.
Po drugi "gestorzy" to państwo w państwie. Jak są rozsądni to OK, ale często trafia się bałwan i wtedy może nieźle narozrabiać.
Ja mam ostatnio sytuację kiedy przy przestawieniu jednego słupa kolidującego z drogą zakład energetyczny zażyczył sobie przebudowy linii na 800 m i jeszcze wyciągnięcia skrzynek energetycznych na zewnątrz budynków.
I co z takimi robić?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 10, 2009 12:05 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 516
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
Reg napisał(a):
Na ulicach kl. D zazwyczaj robię 5m jezdnie lub 3.5m z mijankami + chodnik wyniesiony symbolicznie, skoro i tak mamy strefę pieszo-jezdną. Ostatnio zrobiłem szykany z lokalnymi zwężeniami i wszyscy byli zadowoleni. :)



A mógłbyś pokazać jakieś zdjęcia?

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 10, 2009 17:21 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 2:41
Posty: 92
Na razie przepchnięto koncepcję, ale dobre i to. Jak zrobią, będę świętować. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: axxenfall, Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL