Dennis napisał(a):
Nie mówię o peryferiach, bo tam jednak zbyt wiele ludzi nie pracuje. Mówię o okolicach leżących już poza strefą płatnego parkowania, jednak w szeroko rozumianym centrum, bądź w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Mam tu na myśli szczególnie okolice położone "z drugiej strony" centrum, do których dotarcie wymaga przejechania przezeń.
Jakiś konkretny przykład?
Cytuj:
Z tych trzech lokalizacji faktycznie atrakcyjna pod względem dojazdu w systemie Park&Ride jest jedynie Andersa.
Andersa jest poza strefą płatnego parkowania. Gdzie ten zysk finansowy, o którym pisałeś?
Cytuj:
Ale ja dołożyłbym jeszcze np. CH ARKADIĘ i okolice, HALĘ MARYMONCKĄ + otoczenie, Żerań/Bródno (bo w tym kierunku nie ma rano korków i bus się ładnie przebija) itp itd.
Jak nie ma korków, to samochód przebija się równie ładnie, a nawet jeszcze ładniej, bo może jechać estakadami, nie trzeba się przesiadać itp. Czyli zysk z P+R żaden, ani czasowy, ani finansowy.
Przy okazji dzięki za podrzucenie Hali Marymonckiej, bo to piękny przykład, że P+R w Warszawie ma tę samą wadę co zlikwidowany już system w Krakowie - będzie wykorzystywane jako parkingi docelowe, nie przesiadkowe.
Cytuj:
Zapominasz, że w samym Ożarowie też trzeba dojechać do stacji.
Większość samego Ożarowa leży w zasięgu dojścia pieszego od stacji. Dla okolicznych miejscowości oczywiście powinien powstać P+R.
Cytuj:
Poza tym częstotliwość kursowania pociągów na tej trasie jest jakoś czterokrotnie niższa, niż tramwajów, co również wpływa znacząco na całkowity czas podróży.
Dlatego zamiast budować parking dla much, lepiej było kupić dodatkowy skład dla SKM (no dobra, potrzebne byłyby 2, żeby uruchomić nową linię Ożarów - Wschodnia).
Cytuj:
Ja to raczej traktuję jako śmieszne wymówki ludzi, którzy po prostu wstydzą się przyznać, że własna wygoda jest dla nich ważniejsza od zdrowego rozsądku.
Tia, zwłaszcza że większość wypowiadających się w ww. badaniach się na codzień porusza się komunikacją miejską. Nie obraź się, ale ja takie komentarze traktuję jako nadmierne zadufanie

Zatłoczenie w warszawskich środkach komunikacji miejskiej jest faktem i dlatego chociażby większy sens od inwestycji w P+R mają na razie inwestycje w tabor.
Cytuj:
Cytuj:
A wyżej wymienione działania należy podjąć niezależnie od systemu P+R. Logika wskazuje, że najpierw powinno się zadbać o sprawny transport z peryferii do centrum i uporządkowanie parkowania w centrum, a potem bawić się w parkingi przesiadkowe.
Nie najpierw, tylko równolegle, ale generalnie się zgodzę.
Oczywiście, że najpierw. Sprawny transport z peryferii do centrum jest użyteczny sam w sobie, również bez systemu Park and Ride. Natomiast system Park and Ride bez sprawnego transportu do centrum to pieniądze w błoto.
Cytuj:
Tyle, że to z samą lokalizacją tegoż parkingu ma niewielki związek.
Ma taki związek, że o ile lokalizacje parkingów przy metrze jako tako się obronią, to Połczyńska będzie stanowiła pośmiewisko i kompromitację idei P+R. Wszystko dlatego, że najpierw wybudowano parking, a teraz dopiero zaczyna się zastanawiać nad szybkim tramwajem na Wolskiej czy obwodową linią SKM. Gdyby zaczęto od szybkiego tramwaju i SKM, lokalizacja przy Połczyńskiej być może miałaby rację bytu. To dość istotny związek, nie uważasz?