Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 24, 2007 16:06 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Dennis napisał(a):
A ja powtórzę po raz en-ty: po przejechaniu Powstańców Śląskich jadąc Połczyńską wcale nie ma się za sobą większości korków! Nadal zysk czasowy w dojeździe do centrum wynosi 15-20 minut w jedną stronę, a finansowy 300-400 PLN/mies.


Ten zysk, to przy założeniu, że:

a) jedzie się do miejsca objętego strefą płatnego parkowania

b) jedzie się do budynku z bezpośrednim połączeniem tramwajowym z Fortu Wola

c) firma nie funduje parkingu

d) zmieścisz się do tramwaju

Co baaardzo zawęża potencjalną grupę klientów. Terytorialnie w grę wchodzą jedynie al. Jerozolimskie między Emilii Plater a Smykiem, a tam się wygodniej i szybciej jedzie pociągiem. Poza tym ja w zasadzie nie znam samochodziarzy płacących za 8 h w parkomatach...

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 25, 2007 9:52 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 13:13
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
Jeśli się jedzie PRZEZ centrum do dalej położonych dzielnic, gdzie nie ma płatnego parkowania, to wówczas zysk czasowy jest tak znaczny, że i przy braku finansowego, mnie przynajmniej by zachęcił (gdybym dojeżdżał do tej pory samochodem z Ożarowa, Babic etc). A z mieszczeniem się do tramwaju naprawdę nie ma problemu. Ja rozumiem, że powinno się raczej podnosić komfort podróżowania, I TO NIE TYLKO PRZEZ WZGLĄD NA HRABIĄTKA POTENCJALNIE WYSADZONE Z BLACHOSMRODÓW, a nie dopychać jeszcze dodatkowych pasażerów do tramwajów, ale nie mówmy o braku miejsca (chociaż dopóki nie jeździłem tamtędy, to też wieściłem potencjalną katastrofę podażową w tramwajach kursujących Połczyńską :P ). Kwestia zaś egzekwowania opłat parkingowych w strefach płatnych, podobnie jak i egzekwowania wszelakich innych przepisów drogowych (i nie tylko) w Warszawie (i nie tylko), jest zupełnie oddzielną bajką i jeśli mamy dyskutować racjonalnie i zdroworozsądkowo, proponowałbym jej tu nie podłączać.
Pozdrawiam.

_________________
http://wawkom.waw.pl/forum/index.php -
FORUM WARSZAWSKIEJ KOMUNIKACJI!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 25, 2007 15:11 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Dennis napisał(a):
Jeśli się jedzie PRZEZ centrum do dalej położonych dzielnic, gdzie nie ma płatnego parkowania, to wówczas zysk czasowy jest tak znaczny, że i przy braku finansowego, mnie przynajmniej by zachęcił


1) jak się dojedzie do centrum, to dalej w kierunku na peryferia korków już nie ma i raczej odrabiasz samochodem straty do tramwaju, który marnuje mnóstwo czasu na światłach i przystankach.

2) nie trzeba jechać przez centrum do dalej położonych dzielnic. Ludzie pracują też np. na Kasprzaka, Banacha, Andersa...

Cytuj:
gdybym dojeżdżał do tej pory samochodem z Ożarowa,


Gdybym dojeżdżał z Ożarowa np. na Targową, to jechałbym pociągiem do Stadionu. Samochodem przez korek na Połczyńskiej + tramwajem trasą WZ cały czas pozostaje irracjonalnym wyborem.

Cytuj:
A z mieszczeniem się do tramwaju naprawdę nie ma problemu.


Nie chodzi mi o to, że każdy powinien mieć w godzinie szczytu miejsce siedzące, bo to jest nierealne, ale jak popatrzysz na różne badania ankietowe, to właśnie nadmierne zatłoczenie jest czynnikiem najbardziej (lub prawie najbardziej) zniechęcającym do korzystania z usług ZTM. Zwłaszcza jeśli masz kogoś namówić do przesiadki z samochodu, i to przy takich upałach...

Cytuj:
Kwestia zaś egzekwowania opłat parkingowych w strefach płatnych, podobnie jak i egzekwowania wszelakich innych przepisów drogowych (i nie tylko) w Warszawie (i nie tylko), jest zupełnie oddzielną bajką i jeśli mamy dyskutować racjonalnie i zdroworozsądkowo, proponowałbym jej tu nie podłączać.


Nie wiem, czy racjonalne i zdroworozsądkowe jest wydawanie 7 mln zł na coś, co miałoby szansę zadziałać w jakimś wyidealizowanym, nieprzystającym do rzeczywistości modelu. Bo rzeczywistość jest taka, że:

a) nie wszyscy pracują w obrębie 500 m od Pałacu Kultury

b) w Warszawie SPPN jest na tyle mała, że nawet jeśli pracujesz w SPPN, to w większości przypadków można znaleźć miejsce do parkowania poza granicą strefy z czasem dojścia pieszego porównywalnym z sumą dojścia w obrębie P+R i dojścia z przystanku.

c) spora część instytucji mieszczących się w zakresie SPPN (ministerstwa, ratusz, ZUS, uczelnie...) ma własne parkingi

W tych realiach mówienie kierowcom, że zaoszczędzą 300-400 zł jest niepoważne.

Oczywiście, gdyby:

a) tramwaje miały priorytet w sygnalizacji

b) odtworzonoby torowisko na Kasprzaka

c) SPPN obejmowałaby całe centrum

d) nielegalne parkowanie byłoby bezwzględnie tępione

to P+R Połczyńska miałby pewne szanse powodzenia. Ale też niekoniecznie. W Pradze czeskiej jest dużo lepiej pod tymi względami, a po dwóch latach obroniły się w zasadzie tylko parkingi przesiadkowe przy metrze.

A wyżej wymienione działania należy podjąć niezależnie od systemu P+R. Logika wskazuje, że najpierw powinno się zadbać o sprawny transport z peryferii do centrum i uporządkowanie parkowania w centrum, a potem bawić się w parkingi przesiadkowe.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 26, 2007 20:59 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
olek napisał(a):
A wyżej wymienione działania należy podjąć niezależnie od systemu P+R. Logika wskazuje, że najpierw powinno się zadbać o sprawny transport z peryferii do centrum i uporządkowanie parkowania w centrum, a potem bawić się w parkingi przesiadkowe.


A potem bawić się także z oceną tego czy potrzebna jest budowa trzech ringów - na obecny ruch wystarczą tylko dwa, albo i jeden. Jeśli poprawa stanu transportu publicznego spowoduje, że ruch nie wzrosnie lub wzrosnie nieznacznie, to po co tyle ekspresowych obwodnic?
Niestety w analizie wariantu "0" przedstawionej jakiś czas temu przez GDDKiA w sprawie systemu drog obwodowych przez Warszawę nie przedstawiono założeń przyjętych przy modelowaniu prognozy ruchu na 2025 rok. Podejrzewam, że:
a) wzięto jedynie jedną prognozę przyrostu liczby ludności, w tym w miejscowościach podwarszawskich
b) eksprapolowano przyrost ruchu drogowego z ostatnich lat
c) ekstrapolowano przyrost liczby samochodów
Tymczasem:
a) prognoz przyrostu liczby ludnoci jest zawsze kilka - co najmniej trzy: minimalna, maksymalna i jakaś tam uśredniona - dla roku 2025 każda jest stale realna jak pokazuje doświadczenie.
b) przyrost ruchu drogowego jest także funkcja sprawności transportu publicznego, a ten w najbliższych latach ma znacznie wzrosnąć dzięki SKM, nowym liniom metra i wspólnemu biletowi.
i pewnie jeszcze wiele innych. W każdym razie piję do tego, że jeszcze się raczej nie zdazyło, aby prognozy ruchu robione w celu budowy nowych drog nie były zawyżone, w dodatku poważnie. Podobnie jak nie zdażyło się, aby prognozy wydatków na jakąś inwestycje nie były zaniżone. Ale to niestety tylko projekcja niektórych moich doświadczeń i studiow literatury, których niestety nie moge obecnie udokumentować.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 30, 2007 13:21 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 13:13
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
olek napisał(a):
Dennis napisał(a):
Jeśli się jedzie PRZEZ centrum do dalej położonych dzielnic, gdzie nie ma płatnego parkowania, to wówczas zysk czasowy jest tak znaczny, że i przy braku finansowego, mnie przynajmniej by zachęcił


1) jak się dojedzie do centrum, to dalej w kierunku na peryferia korków już nie ma i raczej odrabiasz samochodem straty do tramwaju, który marnuje mnóstwo czasu na światłach i przystankach.
Nie mówię o peryferiach, bo tam jednak zbyt wiele ludzi nie pracuje. Mówię o okolicach leżących już poza strefą płatnego parkowania, jednak w szeroko rozumianym centrum, bądź w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Mam tu na myśli szczególnie okolice położone "z drugiej strony" centrum, do których dotarcie wymaga przejechania przezeń.

Cytuj:
2) nie trzeba jechać przez centrum do dalej położonych dzielnic. Ludzie pracują też np. na Kasprzaka, Banacha, Andersa...
Z tych trzech lokalizacji faktycznie atrakcyjna pod względem dojazdu w systemie Park&Ride jest jedynie Andersa. Ale ja dołożyłbym jeszcze np. CH ARKADIĘ i okolice, HALĘ MARYMONCKĄ + otoczenie, Żerań/Bródno (bo w tym kierunku nie ma rano korków i bus się ładnie przebija) itp itd.

Cytuj:
Cytuj:
gdybym dojeżdżał do tej pory samochodem z Ożarowa,


Gdybym dojeżdżał z Ożarowa np. na Targową, to jechałbym pociągiem do Stadionu. Samochodem przez korek na Połczyńskiej + tramwajem trasą WZ cały czas pozostaje irracjonalnym wyborem.
Zapominasz, że w samym Ożarowie też trzeba dojechać do stacji. A potem jeszcze przesiąść się na Pradze. Poza tym częstotliwość kursowania pociągów na tej trasie jest jakoś czterokrotnie niższa, niż tramwajów, co również wpływa znacząco na całkowity czas podróży.

Cytuj:
Cytuj:
A z mieszczeniem się do tramwaju naprawdę nie ma problemu.


Nie chodzi mi o to, że każdy powinien mieć w godzinie szczytu miejsce siedzące, bo to jest nierealne, ale jak popatrzysz na różne badania ankietowe, to właśnie nadmierne zatłoczenie jest czynnikiem najbardziej (lub prawie najbardziej) zniechęcającym do korzystania z usług ZTM. Zwłaszcza jeśli masz kogoś namówić do przesiadki z samochodu, i to przy takich upałach...
Ja to raczej traktuję jako śmieszne wymówki ludzi, którzy po prostu wstydzą się przyznać, że własna wygoda jest dla nich ważniejsza od zdrowego rozsądku.

Cytuj:
A wyżej wymienione działania należy podjąć niezależnie od systemu P+R. Logika wskazuje, że najpierw powinno się zadbać o sprawny transport z peryferii do centrum i uporządkowanie parkowania w centrum, a potem bawić się w parkingi przesiadkowe.
Nie najpierw, tylko równolegle, ale generalnie się zgodzę. Tyle, że to z samą lokalizacją tegoż parkingu ma niewielki związek.

_________________
http://wawkom.waw.pl/forum/index.php -
FORUM WARSZAWSKIEJ KOMUNIKACJI!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 31, 2007 11:36 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): So kwi 21, 2007 12:28
Posty: 36
Pozwolę sobie wtrącić może tylko, jako że przejeżdżam ostatnimi dniami codziennie obok, około godziny 9 przy P&R na Połczyńskiej i... ON JEST PUSTY. ZERO samochodu, roweru, NIC tam nie stoi.

Ale to nie koniec.
Oprócz tego, codziennie co jakiś tam okres czasu, samochody jadące w keirunku na zachod są zatrzymywane przez zmieniające się światła, które PRZEPUSZCZAJĄ POWIETRZE. Nie wiem kto wpadł na tak genialny pomysl postawienia świateł ustawionych na stały cykl czasowy (bez fotokomórki), ale powinien dostać za to specjalną nagrodę dla debili...^H^H^geniuszu ludzkiego.

Przepraszam za dosłowność, ale te światełka dotyczą obecnie wszystkich - i tramwaje, i autobusy i samochody i rowery - wszyscy stajemy na światła i czekamy minutę. Co minutę. Korki rosną, zdenerwowanie kierowców sięga zenitu, a co najciekawsze - ruch nie tylko nie został upłynniony przez te dziwadło o tak dumnej nazwie P&R, ale i zostal SPOWOLNIONY.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 05, 2007 11:18 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Dennis napisał(a):
Nie mówię o peryferiach, bo tam jednak zbyt wiele ludzi nie pracuje. Mówię o okolicach leżących już poza strefą płatnego parkowania, jednak w szeroko rozumianym centrum, bądź w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Mam tu na myśli szczególnie okolice położone "z drugiej strony" centrum, do których dotarcie wymaga przejechania przezeń.


Jakiś konkretny przykład?

Cytuj:
Z tych trzech lokalizacji faktycznie atrakcyjna pod względem dojazdu w systemie Park&Ride jest jedynie Andersa.


Andersa jest poza strefą płatnego parkowania. Gdzie ten zysk finansowy, o którym pisałeś?

Cytuj:
Ale ja dołożyłbym jeszcze np. CH ARKADIĘ i okolice, HALĘ MARYMONCKĄ + otoczenie, Żerań/Bródno (bo w tym kierunku nie ma rano korków i bus się ładnie przebija) itp itd.


Jak nie ma korków, to samochód przebija się równie ładnie, a nawet jeszcze ładniej, bo może jechać estakadami, nie trzeba się przesiadać itp. Czyli zysk z P+R żaden, ani czasowy, ani finansowy.

Przy okazji dzięki za podrzucenie Hali Marymonckiej, bo to piękny przykład, że P+R w Warszawie ma tę samą wadę co zlikwidowany już system w Krakowie - będzie wykorzystywane jako parkingi docelowe, nie przesiadkowe.

Cytuj:
Zapominasz, że w samym Ożarowie też trzeba dojechać do stacji.


Większość samego Ożarowa leży w zasięgu dojścia pieszego od stacji. Dla okolicznych miejscowości oczywiście powinien powstać P+R.

Cytuj:
Poza tym częstotliwość kursowania pociągów na tej trasie jest jakoś czterokrotnie niższa, niż tramwajów, co również wpływa znacząco na całkowity czas podróży.


Dlatego zamiast budować parking dla much, lepiej było kupić dodatkowy skład dla SKM (no dobra, potrzebne byłyby 2, żeby uruchomić nową linię Ożarów - Wschodnia).

Cytuj:
Ja to raczej traktuję jako śmieszne wymówki ludzi, którzy po prostu wstydzą się przyznać, że własna wygoda jest dla nich ważniejsza od zdrowego rozsądku.


Tia, zwłaszcza że większość wypowiadających się w ww. badaniach się na codzień porusza się komunikacją miejską. Nie obraź się, ale ja takie komentarze traktuję jako nadmierne zadufanie ;-)

Zatłoczenie w warszawskich środkach komunikacji miejskiej jest faktem i dlatego chociażby większy sens od inwestycji w P+R mają na razie inwestycje w tabor.

Cytuj:
Cytuj:
A wyżej wymienione działania należy podjąć niezależnie od systemu P+R. Logika wskazuje, że najpierw powinno się zadbać o sprawny transport z peryferii do centrum i uporządkowanie parkowania w centrum, a potem bawić się w parkingi przesiadkowe.
Nie najpierw, tylko równolegle, ale generalnie się zgodzę.


Oczywiście, że najpierw. Sprawny transport z peryferii do centrum jest użyteczny sam w sobie, również bez systemu Park and Ride. Natomiast system Park and Ride bez sprawnego transportu do centrum to pieniądze w błoto.

Cytuj:
Tyle, że to z samą lokalizacją tegoż parkingu ma niewielki związek.


Ma taki związek, że o ile lokalizacje parkingów przy metrze jako tako się obronią, to Połczyńska będzie stanowiła pośmiewisko i kompromitację idei P+R. Wszystko dlatego, że najpierw wybudowano parking, a teraz dopiero zaczyna się zastanawiać nad szybkim tramwajem na Wolskiej czy obwodową linią SKM. Gdyby zaczęto od szybkiego tramwaju i SKM, lokalizacja przy Połczyńskiej być może miałaby rację bytu. To dość istotny związek, nie uważasz?

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 05, 2007 11:39 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt kwi 10, 2007 13:13
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
Męczy mnie ta dyskusja - nie mam ochoty kontynuować tych głupich przemawianek i wzajemnego łapania za słówka. Najpierw rozmawiamy o lokalizacji, potem - gdy wykazałem, że jest dla tego rejonu optymalna - nagle zaczynamy rozmawiać o czasie powstania tego parkingu i o zaniedbaniach kolejowo-tramwajowych na przestrzeni lat. Szkoda naszego czasu na taką rozmowę. Byle tak dalej: krytykujmy wszystko co się wokół nas dzieje, bo my mamy lepszą wizję i zrobilibyśmy to lepiej. A jak się da - blokujmy: albo po naszemu, albo wcale. Jak najpewniej będzie z EURO2012. A jeśli parking P+R jest tak atakowany przez sympatyków organizacji mieniącej się ekologiczną, to chyba nie żyjemy już nawet w komunikacyjnym III świecie, tylko raczej w IV (zbieżność z numerem RP przypadkowa).
Pozdrawiam

_________________
http://wawkom.waw.pl/forum/index.php -
FORUM WARSZAWSKIEJ KOMUNIKACJI!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 05, 2007 12:32 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Hm. Skoro ktos nie potrafi zrozumiec, ze realizowanie w Warszawie w XXI wieku projektow z lat 60 i 70 XX wieku to trudno. Parkingi P+R na Wilanowskiej, Marymonckiej, Polczynskiej byly planowane w latach 70 kiedy to faktycznie byly pyry i wygwizdowy. Teraz to jest praktycznie centrum miasta.
ZM nie jest przeciwne w ogole P+R, ale zlej realizacji P+R w stolicy z jaka mamy do czynienia. A do czynienia mamy z nia dlatego, ze w Warszawie, przynajmniej do tej pory myslalo sie kategoriami warszawskimi, a nie aglomeracyjnymi. Warszawa byla do granicy miasta, a potem to juz inny swiat. Tymczasem jest inaczej - ja jestem zdania ze wiekszosc parkingow P+R powinna byc zbudowana w ogole poza granicami Warszawy przy stacjach kolejowych. Te co beda w warszawie natomiast tylko w okolicach stacji metra, kolei (SKM) i ew. szybkiego tramwaju (jesli taki bedzie, na razie go nie ma).
Ja sie zgadzam z Olkiem - waruniem dobrego funkcjonowania P+R jest sprawny transport zbiorowy, a nie budowa parkingow. Do tego realizacja P+R powinna brac pod uwage, ze w Polsce kierowcy to nie swiadomi ekologicznie i stajacy grzecznie na parkingu ekolodzy, ale w duzym stopniu krotkowzroczna masa ludzi, ktorej trzeba niezlego kopa aby zmienila zdanie. Przy Polczynskiej tego kopa nie ma.

A co do projektow z lat 70. - to samo jest w przypadku autostrad - wiekszosc z tych, z ktorymi obecnie sa problemy to projekty w lat 70-80. Nikt nie wpadl na pomysl, aby niektore z tych projektow wyrzucic do kosza i zastanowic sie nad lokalizacjami, ktore beda latwiejsze w realizacji. Stad tez Rospuda. No ale tak jest Polakom latwiej jak widac.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 06, 2007 6:20 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Dennis napisał(a):
Najpierw rozmawiamy o lokalizacji, potem - gdy wykazałem, że jest dla tego rejonu optymalna


Musiałem przeoczyć ten niezbity dowód. Zresztą wykazywanie, że lokalizacja jest "dla tego rejonu optymalna" mija się z celem. Należałoby raczej wykazać, że jest wystarczająco dobra, by uzasadnić poniesione na nią nakłady.

A na razie stwierdziłeś jedynie arbitralnie, że przy przesiadce na Połczyńskiej "zysk czasowy w dojeździe do centrum wynosi 15-20 minut w jedną stronę, a finansowy 300-400 PLN/mies." Niestety, nie podałeś żadnej relacji, która by pozwalała osiągnąć tego rzędu zyski.

Cytuj:
A jeśli parking P+R jest tak atakowany przez sympatyków organizacji mieniącej się ekologiczną, to chyba nie żyjemy już nawet w komunikacyjnym III świecie, tylko raczej w IV (zbieżność z numerem RP przypadkowa).


Przykro mi, że Cię rozczarowaliśmy. Na wszelki wypadek, jeśli jeszcze się nie zorientowałeś, informuję, że zdarza nam się również krytykować np. ścieżki rowerowe czy inwestycje kolejowe, jeśli są źle zlokalizowane, zaplanowane czy zaprojektowane. Notorycznie. Rozumiem, że w odróżnieniu od "organizacji mieniących się ekologicznymi" tym prawdziwie ekologicznym wystarczy rzucić hasełko "parkingi/ścieżki/pociągi są ekologiczne", ale my mamy kłopotliwy zwyczaj zastanawiać się nad kosztami, efektywnością czy ogólną sensownością różnych inwestycji. Ot, taka nasza wredna ekoterrorystyczna natura...

Na marginesie, P+R Połczyńska kojarzy mi się właśnie z III Światem - lokalny kacyk był w Europie, zobaczył parking Park and Ride i zamarzył sobie taki sam w swoim Bantustanie, więc raz, dwa, trzy - budujemy. No i mamy złoty sedes bez podłączenia do kanalizacji.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL