http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4255095.html
Piraci drogowi prują wyremontowaną ul. rtm. Pileckiego. Po wypadku na pasach zmarł sześcioletni Jakub, jego mama wciąż jest w szpitalu. Dlaczego Zarząd Dróg Miejskich zwleka z zainstalowaniem sygnalizacji świetlnej?
O feralnym przejściu na ul. rtm. Pileckiego między Puławską a Centrum Onkologii na Ursynowie alarmowaliśmy zimą. W ciągu kilku tygodni doszło tam do dwóch tragicznych wypadków na przejściu dla pieszych. W jednym zginęła 27-letnia kobieta. W kolejnym ciężko ranny został 26-latek. W obu przypadkach zawinili kierowcy, którzy mimo ograniczenia prędkości do 50 km na godz., pędzili znacznie szybciej i nie zatrzymali się przed zebrą.
Po tych zdarzeniach Zarząd Dróg Miejskich postanowił poprawić bezpieczeństwo. Zlikwidowano dwa przejścia i zbudowano nowe na wysokości ul. Herbsta. Zamontowano też tzw. labirynt z płotków, który ma zmusić pieszych, by nie przebiegali w tym miejscu przez jezdnię.
Niestety, drogowcy nie znaleźli sposobu na pędzących kierowców. A ci prują tym chętniej, że wiosną po remoncie ul. rtm. Pileckiego znikły dziury i nowa nawierzchnia jest równa.
Niestety, kilka dni temu znowu doszło tam do tragedii. 80-latek kierujący oplem astrą nie zatrzymał się przed przejściem, choć samochody stały już na dwóch pasach obok. Starszy pan potrącił przechodzącą przez jezdnię Monikę C. i jej sześcioletniego syna Jakuba, który po dwóch dniach zmarł w szpitalu. Kobieta nadal jest w ciężkim stanie.
Według świadków kierowca opla nie dość, że się nie zatrzymał przed przejściem, to jeszcze pędził - przynajmniej 100 km na godz. Teraz prokuratura zamierza mu postawić zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
Okoliczni mieszkańcy uważają, że u zbiegu ul. rtm. Pileckiego i Herbsta jak najszybciej powinna stanąć sygnalizacja świetlna. Inaczej trudno będzie zapobiec następnym tragediom. Urszula Nelken, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich, twierdzi jednak, że światła zaczną działać dopiero w przyszłym roku, bo najpierw musi powstać projekt inwestycji. Ma być gotowy do końca grudnia.
Władze Ursynowa zwróciły się do ZDM i nadzorującego jego prace wiceprezydenta miasta Jacka Wojciechowicza, by przed zbudowaniem świateł przejście zostało lepiej oznakowane. - Może tu powinna stanąć tablica "czarny punkt"? Innym rozwiązaniem jest ułożenie na asfalcie poprzecznych wypukłych pasów przed przejściem, które ostrzegałyby kierowcę o niebezpiecznym miejscu - proponuje wiceburmistrz Ursynowa Piotr Zalewski.
Urszula Nelken twierdzi, że ZDM jeszcze nie dostał pisma z dzielnicy. Zapowiada jednak, że na ul. rtm. Pileckiego pojawią się niedługo dodatkowe oznakowania, np. migające diody zatopione w asfalcie przed przejściem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna