http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,558 ... ikach.html
Rząd zakaże parkowania na chodnikach
Łukasz Antkiewicz
2008-08-12, ostatnia aktualizacja 2008-08-12 23:20
Staniesz samochodem na chodniku - nie zdziw się, że straż miejska ci go odholuje. Rząd bierze się do źle parkujących kierowców. "Metro" alarmowało o problemie od kilku tygodni
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Agapber: Wrocław, ul. Bernardyńska. Tuż obok jest Galeria Dominikańska z trzypoziomowym parkingiem. Ale ludziom nie chce się tam wjeżdżać i płacić, więc blokują uliczkę. Nikt nie reaguje, chyba że zablokuje się autobus. Piesi nie są ważni.
Mirek: Mieszkam na warszawskim Targówku. Od kilku miesięcy wraz z innymi mieszkańcami sąsiadujących bloków walczymy z samochodami parkującymi na podwórku. Na podwórku biegają dzieci i poruszają się piesi i... ciągle jeżdżą oraz parkują samochody.
Takich listów odebraliśmy od czytelników setki. I przez kilka tygodni apelowaliśmy wraz z nimi do władz miast o zrobienie porządku z parkującymi na chodnikach samochodami. Po naszych tekstach np. w Warszawie Straż Miejska postanowiła, że w centrum pod znakami zakazu zatrzymywania i postoju powiesi tabliczki z rysunkiem odholowywanego samochodu. Z kolei w Olsztynie przy wjeździe na teren osiedla Pojezierze stanęły znaki drogowe "strefa zamieszkania". Tu piesi mają pierwszeństwo przed samochodami.
Teraz do walki o chodniki zabierze się wreszcie rząd. Eksperci Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowują już nowe przepisy. Jak się dowiedzieliśmy, powstanie kodeks przypadków precyzujący, kiedy straż miejska lub policja mogą odholować pojazd. Dziś może to zrobić zaledwie w dwóch przypadkach - gdy auto stoi w miejscu niedozwolonym i blokuje ruch drogowy lub gdy stan pojazdu wskazuje, że przez długi czas był nieużywany. W przyszłym roku, gdy nowe przepisy będą gotowe, tych przypadków ma być o kilkanaście więcej. Karane będzie już np. samo zaparkowanie na chodniku poza specjalnie wyznaczonymi miejscami. Teraz przepisy zezwalają na to, ale nakazują zostawienie co najmniej półtora metra miejsca dla pieszych.
- To dobre rozwiązanie - mówi Przemysław Piwecki ze Straży Miejskiej w Poznaniu. - Samochody, które parkują teraz na chodnikach, dewastują je. Płytki nie wytrzymują obciążenia, często pozostają na nich tłuste plamy oleju. Po drugie, znacznie ułatwi nam to pracę: mieliśmy problemy z oceną, czy ktoś zostawił wymagane półtora metra - ocenia strażnik.
Ryszard Fonżychowski, prezes stowarzyszenia Droga i Bezpieczeństwo: - Często dochodzi do wypadków, kiedy niespodziewanie zza jakiegoś pojazdu wybiega pieszy. Plusem tego projektu jest to, że będą teraz bardziej widoczni - twierdzi.
Nowy kodeks zezwoli na odholowywanie także tych pojazdów, które bezprawnie stanęły na miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych. Uporządkuje też sprawy związane z opuszczonymi samochodami - auto będzie odholowywane, gdy po określonym przez ministerialnych ekspertów czasie (nie wiadomo jeszcze jakim) będzie stało nieprzerwanie w tym samym miejscu.
Kierowcy, którzy nie dostosują się do nowych przepisów, mogą za to drogo zapłacić. Dostaną mandat w wysokości 100 zł i jeden punkt karny. Do tego dojdą koszty holowania (ok. 300 zł) i przetrzymywania pojazdu na płatnym parkingu - średnio 30 zł za każdy dzień.
Przemysław Piwecki: - Rząd musi zwrócić jednak uwagę na to, że te samochody będą musiały gdzieś się podziać. Przed wprowadzeniem tych przepisów potrzeba więc wybudować nowe parkingi i zatoki parkingowe - zauważa.
Źródło: Metro