http://www.efakt.pl/Pasazerowie-zabloko ... 010,1.htmleFakt napisał(a):
Byli zdesperowani i przemarznięci na kość. Pasażerowie kolei w końcu nie wytrzymali i postanowili zablokować tory. I podziałało!
Pasażerowie kolei z Małopolski do dziś wspominają koszmarny powrót z Sylwestra. Na stację w Tarnowie w niedzielę o godzinie 14 podjechał ekspres z Przemyśla do Legnicy. Gdy otworzyły się drzwi, okazało się, że w środku już nie ma miejsc! Nie było szans wejść do środka. Wtedy czekający na peronie ludzie nie wytrzymali i weszli na tory. Tego jeszcze nigdy nie było w historii polskiej kolei!
Pasażerowie zagrozili, że nie się nie ruszą, dopóki nie zostaną podstawione kolejne wagony. Po kilkudziesięciu minutach okazało się, że jednak można powiększyć skład. Doczepiono więcej wagonów i pociąg ruszył w drogę!
- Do sytuacji z Tarnowa nie powinno było dojść. Są to jednak wypadki sporadyczne. Niestety, w ciągu roku zdarza się nam kilka takich dni, w których liczba pasażerów przekracza nasze możliwości przewozowe - tłumaczy Piotr Olszewski, rzecznik Przewozów Regionalnych. - Robimy, co się da. Na większości połączeń jeżdżą większe składy niż zwykle, ale i tak czasem zdarza się, że podróżni muszą zostać na peronie z niczym. Niestety, nie mamy tyle taboru, by zabrać wszystkich czekających.
Skąd zatem kolej wzięła dodatkowy czteroczęściowy skład? - Akurat jeden był dostępny - wyjaśniono gazecie.pl w Przewozach Regionalnych w Krakowie. Olszewski pociesza, że wszystkim pasażerom, którzy nie wejdą do pociągu, przysługuje zwrot pieniędzy za bilet.
Czyżby w okolicy było za mało SOKistów i Policji, aby opanować sytuację czy służby nie chciały zakończyć roku zostawiając pasażerów siłą na peronie
PKP musiało nieźle pogonić, że podstawili ten pociąg w tak krótkim (jak na kolej szczególnie krótkim) czasie
