Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Czy potrzebne są autostrady na Euro2012?
Ankieta wygasła Pt cze 01, 2007 20:26
tak 31%  31%  [ 4 ]
nie 69%  69%  [ 9 ]
Liczba głosów : 13
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt maja 08, 2007 9:59 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 20:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
Co włącze radio, telewizor (gdybym miał), czytam gazetę czy internet to widzę: Euro2012 musimy budować stadiony i autostrady! 900km autostrad! boję się otworzyć szafę ;-)

O ile rozumiem, że do gry w piłkę potrzeba boisk, to nie bardzo rozumiem po co te autostrady. Wprawdzie jako dziecko grałem na ulicy przed domem, ale teraz jest tam asfalt, auta pędzą "ile fabryka dała" i ledwo da się przejść na drugą stronę jezdni, o grze w piłkę mie ma mowy. Tak więc nie sądzę by dało się grać na autostradzie.
Może chodzi o transport dla piłkarzy? No ale oni się do jednego autobusu zmieszczą to po co autostrada.
A może chodzi o kibiców??? Pomyślmy....
-zagraniczni kibice przyleca samolotami, lub pociągami (kibice z Niemiec), więc nie będą mieli ze sobą aut. Co, z AVISu wezmą?
-na stadion wchodzi max 80 tyś. ludzi:
a. nie da się zbudować parkingu na 80 tysięcy aut, nawet na 40 sie nie da
b. stadion X-lecia jest przy samej stacji W-wa Stadion, więc po cholerę tam sie pchać autem*
c. wszystkie miasta (no może poza Wrockiem) gdzie będą mecze mają (lub miały za komuny) przyzwoite połączenia kolejowe, ich remont będzie wielokrotnie tańszy i łatwiejszy (brak protestów społecznych, problemów z gruntem) niż budowa tych autostrad
- nie wyobrażam sobie przekraczania granicy z Ukrainą przez tysiące zmotoryzowanych kibiców, i bez nich jest tam koszmarnie

tak więc nie wiem do czego podczas Euro2012 potrzebne sa te autostrady.

Może do tego by wybudować je tam gdzie chcą asfalciarze i ich PR-owcy z siskomu, a jak komuś się to nie podoba tzn. że jest przeciwko Euro2012?

Pozdrawiam
R2

*byłem jako dziecko na Stadionie podczas wizyty Papieża. Było tam grubo ponad 80 tyś ludzi, nikt nie miał samochodu, wszyscy jakoś przyjechali i odjechali, pamiętam jechaliśmy na Stadion pociągiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 09, 2007 10:13 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
No wiesz. Przeciez jak będą tymi samolotami latać i pociągami jeździć i nie zobacza autostrad to im się u nas na pewno nie spodoba i juz więcej do nas nie przyjadą. ;-)
A tak na serio to mistrzostwa bedą samochodowo-lotnicze, ew. ktoś wybuduja laczniki kolejowe z lotnisk do stadionow.
Niestety Ukrainskie stadiony sa tak daleko od polskich, ze kolej musiałaby jeździć 300 km/h a to i tak pewnie po 10 godzin by zajelo, a na to za 5 lat nie ma co liczyć, chyba, ze znajdziemy jakiegos B. Gates'a do pomocy. Natomiast na pewno daloby sie lepiej polączyc miasta w Polsce.
Własnie byłem w Dortmundzie i tam jest specjalnie zbudowane odgałezienie metrotramwaju (taka hybryda - kiedyś byl to tramwaj, potem to schowalli w centrum pod ziemię i jest jak metro) do Stadionu, ktore jest czynne tylko w dniach meczów Borussi Dortmund (BVB). Linia do stadionu laczy go bezpośrednio tyko ze stacja kolejową, ze wszystkich innych dzielnic miast trzeba się przesiadać, nawet z lotniska. Ale częstotliwość metra jest taka, że mucha na szynach nie siada.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 17, 2007 20:26 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Rząd oferuje nam w ramach przygotowań do Euro 2010 budowę wszystkich autostrad jakie kiedykolwiek zaplanowano i pewnie jeszcze wielu więcej drog ekspresowych.
Zastanawia mnie, czy te autostrady i drogi faktycznie będą w jakikolwiek sposób uzyteczne dla kibiców piłkarskich. Pomyślmy - czy kibice z Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Anglii, Holandii, Francji, Norwegii, Szwecji faktycznie przyjada do nas czy na Ukrainę (tam zwłaszcza) samochodami? Przeciez to dla nich co najmniej dwie doby przez Europę. Podejrzewam, że co najmniej 95% tych kibiców przyleci do Polski, albo przyjedzie koleją - bez samochodów.
Z kolei tacy Czesi, czy Niemcy sa znacznie bardziej przyzwyczajeni do jeżdżenia koleją na tego typu imprezy, choćby z tego powodu, że bez auta można bez obaw "poświetować".
Taki przykład Signal Iduna Park w Dortmundzie - jeden ze stadionów mistrzostw świata w Niemczech 2006 posiada pojemność 66000 miejsc na mecze międzynarodowe (83000 na krajowe). Natomiast liczba miejsc parkingowych dostepnych wokół stadionu to 10000. Czym zatem dojeżdża na mecz około 40000 widzów (licząc, że w samochodzie na mecz jadą 2 osoby co jest optymistycznym założeniem - w Polsce średnie zapełnienie samochodu osobowego to 1,3 osoby na podróż). Transportem publicznym - do stadionu skierowane są specjalne linie metra czynne jedynie w dniach meczów.
W związku z tym Polski rząd powinien zastanowić się przede wszystkim nad tym jak zapewnić możliwość poruszania sie hordzie kilkuset tysięcy kibiców po kraju za pomoca sprawnego i nie frustrującego transportu publicznego (pociagi co najmniej 160 km/h na każdej z glównych linii) - najlepiej kolei, zwłaszcza z lotnisk do stadionów. Jeśli taki transport będzie zapewniony także do ciekawych miejsc poza miastami gdzie sa mecze - jest szansa, że rozsławimy turystycznie nasz kraj. W przypadku budowy autostrad i braku sprawnej kolei - myślę, że Ci kibice nie wybiorą się poza miasto, np. z Warszawy na dzień do Bialowieży, czy z Krakowa na Dzień do Zakopanego, albo z Gdańska na dzień na Hel (jedzie się ponad 2 godziny pociagiem w fatalnych warunkach, o czywiście mozna ew. popłynąc promem).
A jakie jest wasze zdanie?

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 18, 2007 17:27 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Po 1 nie wierzę, że do 2012 wybudują cokolwiek. Już od lat słyszę, że budują, że będą, a tymczasem jak raz na dekadę uda Im się oddać 30-50km to jest max.

Po drugie, jak słusznie zauważył Wojtek, większość kibiców bynajmniej nie przyjedzie samochodami.

Po trzecie, co za tym idzie, inwestycje w kolei i ewentualnie lotniska będą pozytywnie procentować większej grupie ludzi niż te autostrady. Z resztą nie tylko w trakcie Euro 2012 ale i po.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N maja 20, 2007 15:28 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 14:54
Posty: 127
Wojtek napisał(a):
Pomyślmy - czy kibice z Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Anglii, Holandii, Francji, Norwegii, Szwecji faktycznie przyjada do nas czy na Ukrainę (tam zwłaszcza) samochodami? Przeciez to dla nich co najmniej dwie doby przez Europę.

Oj, zebys sie nie zdziwil. Jezdzenie samochodem na drugi koniec Europy to dla wielu nic nadzwyczajnego. Zwlaszcza jesli na tym drugim koncu tez beda autostrady.

Wojtek napisał(a):
(licząc, że w samochodzie na mecz jadą 2 osoby co jest optymistycznym założeniem - w Polsce średnie zapełnienie samochodu osobowego to 1,3 osoby na podróż).

1,3 na srednia podroz - gdzie wysoki udzial maja podroze do/z pracy. Ale na mecz (tak jak np. do kina, do pubu, do restauracji, na kregle itp) chyba dosc rzadko idzie sie samemu. Wiec srednia powinna byc znaczaco wyzsza.

Ale generalnie zgadzam sie. Jasne ze zapomnienie o kolei przy organizacji takiej imprezy to najlepszy sposob na jej sparalizowanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 21, 2007 7:53 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
kr napisał(a):
Oj, zebys sie nie zdziwil. Jezdzenie samochodem na drugi koniec Europy to dla wielu nic nadzwyczajnego. Zwlaszcza jesli na tym drugim koncu tez beda autostrady.

Kwestia jest taka - jak wielu - moim zdaniem mimo wszystko nie jest ich większość, ale mniejszość.

kr napisał(a):
Ale na mecz (tak jak np. do kina, do pubu, do restauracji, na kregle itp) chyba dosc rzadko idzie sie samemu. Wiec srednia powinna byc znaczaco wyzsza.

Z tym też się zgadzam, ale nadal sądzę, że te tylko 10000 miejsc parkingowych przy Signal Iduna Park oznacza, ze większość pasazerow przyjeżdża komunikacja publiczną - zwłaszcza,ze dojeżdża tam specjalna linia metra (a nawet dwie).[/quote]

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 25, 2007 11:29 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
MEDIA:
Czy Polska może stracić organizację Euro 2012?
Dziennik/TK /10:19

AFP
Kiedy Michel Platini, prezydent UEFA, wyciągnął kartkę na której widniał napis Polska i Ukraina, w naszym kraju zapanowała wielka euforia. Otrzymaliśmy bowiem wspólnie z naszym sąsiadem organizację piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Politycy prześcigali się w obietnicach, ale na razie niewiele z nich wynika, a czasu pozostaje coraz mniej.
O tym właśnie będzie traktować piątkowa (25 maja) debata "Dziennika", która odbędzie się o godzinie 21.05 w programie drugim TVP.

Żaden kraj nie startował z tak niskiego pułapu do tak wielkiej imprezy. Do tej pory nikt, poza szefem PZPN Michałem Listkiewiczem, nie bierze pod uwagę, że możemy być pierwszym krajem w historii futbolu, któremu UEFA odbierze prawo do organizacji mistrzowskiej imprezy.

- Warunkiem UEFA jest wykonanie projektów, które zagwarantowały polskie władze. Terminy na razie nas jeszcze nie gonią, bo UEFA nas nie kontroluje - powiedział Listkiewicz.

- Minął miesiąc, a nie pojawiło się nawet pół rozporządzenia, co więcej nie ma nawet cienia całego planu - dodaje Grzegorz Schetyna, poseł Platformy Obywatelskiej.

Co ważne, nie mamy czasu do 2012 roku, ale zapewne do 2009 roku. Za rok UEFA przeprowadzi pierwszą kontrolę, sprawdzając jak Polska prowadzi przygotowania. I wówczas mogą zacząć się poważne problemu.

Tymczasem prace związane z budową autostrad posuwają się w ślimaczym tempie, a większość stadionów istnieje na razie na papierze.

komentarz:
Oczywiście ostatni akapit - czyż nie tendencyjny? A transport publiczny to w Polsce idealny jest i nie trzeba go modernizowac na Euro2012 i sie z tym spieszyć?

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 26, 2007 12:11 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Przecież każdy wie, że budowa autostrad jest rozwiązaniem na wszystkie bolączki. Jeżeli zbudujemy autostrady to i piłkarze będą mieli gdzie grać, i lekarze nie będą strajkować, i pewnie jeszcze dziura ozonowa się zmniejszy, bo przecież upłynnimy ruch. ;)

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 26, 2007 20:44 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
To jeszcze się trochę poznecam intelektualnie:
"Badania stopnia pismiennictwa dorosłych przeprowadzone na zlecenie departamentu edukacji wykazują, że z górą 90 milionów Amerykanow [jest ich ogołem ciut ponad 301 mln w 2007 roku, a cytuję badania z 1993 roku - wtedy było ich mniej niż 263 mln, ta liczba jest z 1995 roku] jest tak słabo wykształconych, że nie potrafia nawet napisać krotkiego listu do banku w sprawie rozliczenia kartą kredytową, znależć w rozkladzie jazdy autobusow godziny odjazdu w sobotę, lub za pomocą kalkulatora obliczyc o ile przeceniono dany towar w sklepie"
Cytat z Jeremy Rifkin "Koniec pracy: schyłek sily roboczej na świecie i począte kery postrynkowej" 1995.

Komentarz:
Albo te autostrady im tak pomogły, albo brak transportu publicznego tak przeszkodził? Swoja drogą ciekawy sposób mierzenia poziomu intelektualnego ludności. Ja też mam wrażenie czasem, że dla pewnej kategorii ludzi transport publiczny, a zwlaszcza rozklad jazdy jest po prostu intelektualnie zbyt skomplikowany - dużo prostszy jest samochód. No i do tego od dawna jest to argument za cyklicznymi rozkładami jazdy, których nie trzeba czytać, bo po prostu "co 10 minut jest autobus". [/u]

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lip 10, 2007 7:37 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Nie będzie autostrad przed Euro 2012
"Gazeta Krakowska": Jak po grudzie idzie budowa 20–kilometrowego odcinka autostrady A4 z Krakowa do Szarowa. Pięć lat to za mało.
Przy budowie autostrady do Szarowa pracuje zaledwie 50 maszyn. Jak stwierdził Ryszard Świrek, powinno ich być co najmniej 200. Wykonawca mimo, że roboty rozpoczął dopiero trzy miesiące temu, już poważnie opóźnił inwestycję - donosi "Gazeta Krakowska".

– Postęp prac jest tu znikomy. Boję się, że wykonawca nie zdąży oddać tej drogi w terminie, czyli za dwa lata – mówi Ryszard Świrek z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który jest odpowiedzialny za ten projekt. Jaka jest więc szansa, że przed Euro 2012 autostradą pojedziemy do granicy z Ukrainą, skoro na kolejnych odcinkach nie ma nawet potrzebnych dokumentów i wykupionych gruntów? Najwięcej do zrobienia jest w województwie rzeszowskim, tuż przed granicą z Ukrainą. Z Przeworska do Korczowej do tej pory nie ustalono nawet ostatecznego przebiegu trasy. A czasu na budowę jest coraz mniej. Optymizmem nie napawają również opinie specjalistów. Eksperci z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa twierdzą, że nie zdążymy wybudować zaplanowanych autostrad. Przede wszystkim dlatego, że zabraknie na ten cel kilkudziesięciu miliardów złotych.

Małe zaangażowanie wykonawcy, którym jest hiszpańsko–polskie konsorcjum złożone z firm DRAGADOS oraz Polimex–Mostostal, sprawiło, że zamiast wykonać prace za 30 mln zł, zdołało wykorzystać zaledwie 10 mln zł.

– Już jestem pełen niepokoju, bo przecież za kilka miesięcy będzie jesień i zima, a wtedy żadnych prac nie da się prowadzić – podkreśla Świrek.

Brakuje pieniędzy

Optymizmem nie napawa również stan przygotowania budowy autostrady z Szarowa do Krzyża, obok Tarnowa. Jej budowa ma się rozpocząć w 2009 roku tymczasem GDDKiA w Krakowie brakuje przede wszystkim pieniędzy na wykupy gruntów.

– Jeżeli w niedługim czasie nie dostaniemy potrzebnych środków to realizacja kilku dróg w Małopolsce zostanie opóźniona o co najmniej rok – ocenia Zbigniew Rapciak, dyrektor GDDKiA w Krakowie. Istnieje obawa, że z braku pieniędzy ten odcinek nie zostanie oddany przed Mistrzostwami Europy w 2012 roku.

Nie ma decyzji

Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w województwie podkarpackim. W ciągu zaledwie pięciu lat musi tam powstać prawie 170 km dwupasmowej autostrady, od Krzyża do Korczowej, przy granicy z Ukrainą.

Jak przyznaje wicedyrektor Wiesław Sowa, odpowiedzialny za przygotowanie inwestycji w rzeszowskim oddziale GDDKiA, to bardzo mało czasu. Tym bardziej, że cały ten długi odcinek jest dopiero w fazie przygotowań.

– Żeby zdążyć zrealizować tak wielką inwestycję potrzeba zmian w prawie budowlanym – uważa Sowa. – Przede wszystkim potrzeba skrócenia czasu oczekiwania na tzw. decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji – dodaje.

Na jej uzyskanie czasem trzeba czekać nawet ponad rok. Sowa liczy, że uda ją się zdobyć w 3 do 6 miesięcy.

– Jeżeli potrwa to dłużej, to powstanie realne zagrożenie, że autostrady do 2012 roku nie wybudujemy – uważa.

Nie chcą oddać gruntów

A to nie jedyny problem związany z budową tego odcinka drogi.

– Duże kłopoty mamy z wykupem gruntów. Do nabycia mamy bowiem aż 12 tys. działek, a wielu właścicieli nie godzi się na ich sprzedaż – mówi Sowa.

To dlatego do wojewody województwa podkarpackiego tylko w tym roku trafi ponad 1,5 tys. wniosków o wywłaszczenie.

– Boję się, że przy tej liczbie, cała procedura może się bardzo przeciągnąć – dodaje Sowa.

Zanim w województwie rzeszowskim ruszy więc budowa autostrady, trzeba będzie jeszcze bardzo dużo zrobić. Najwięcej na odcinku autostrady tuż przed granicą z Ukrainą. Od miejscowości Przeworsk do Korczowej nie ma nawet ustalonego ostatecznego przebiegu trasy. Żeby udało się ją oddać przed Euro w 2012 roku, wszystkie potrzebne dokumenty, wraz z projektem drogi muszą być gotowe przed 2009 rokiem.

– Jest to możliwe, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy wszystko idealnie nam się poukłada – twierdzi Sowa.

Dla porównania – przygotowanie wszystkich potrzebnych dokumentów oraz rozstrzygnięcie przetargu dla właśnie budowanej autostrady z Krakowa do Szarowa, trwało w sumie trzy lata.

Liczby:

• 3 mld 650 mln zł – to przewidywany koszt budowy ok. 170 km autostrady w województwie podkarpackim.

• 840 mln – to koszt budowy 20 km autostrady od Krakowa do Szarowa.


Więc chyba nie ma się o co obawiać?

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL